<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>Otaku do Ataku</title>
<link>http://www.shintarou.pun.pl</link>
<description> Otaku do Ataku</description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title></title>
<link>http://www.shintarou.pun.pl/viewtopic.php?pid=945#p945</link>
<guid isPermaLink="false">945@http://www.shintarou.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Chyba ty.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 27 Listopad</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 27 Listopad</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.shintarou.pun.pl/viewtopic.php?pid=944#p944</link>
<guid isPermaLink="false">944@http://www.shintarou.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Kenta nie spodziewał się, że Yumiko będzie tak wściekła by zrobić dramę na 8 miesięcy. W tym czasie tylko chodzili, a Elfka w ciszy ignorowała demona przez tyle czasu. Dostając w końcu odpowiedź, Kenta mógł spokojnie już oznajmić Yumiko, że z lotu ptaka widać cel ich podróży.]]></description>
<pubDate>Niedziela 23 Lipiec</pubDate>
<comments>Niedziela 23 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.shintarou.pun.pl/viewtopic.php?pid=943#p943</link>
<guid isPermaLink="false">943@http://www.shintarou.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[- Ciężko nie gniewać się po takich wydarzeniach - Odpowiedziała Yumiko lekko wzdychając - Ale na szczęście wszystko się jako tako dobrze skończyło wiec nie masz się co zamartwiać - Dodała. Nie spodziewała się w sumie, że zazwyczaj lekkomyślny i zagubiony we własnym świecie Kenta zwróci się do niej z takim pytaniem. Jak widać są sytuacje kiedy nawet on potrafi żałować swoich czynów.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 5 Czerwiec</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 5 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.shintarou.pun.pl/viewtopic.php?pid=941#p941</link>
<guid isPermaLink="false">941@http://www.shintarou.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Yasuhiro rzucił tylko duszkowi jedno ostre spojrzenie mówiące coś w stylu &quot;Nawet nie próbuj.&quot; po czym chcąc, nie chcąc wstał spod drzewa i wyszedł na środek polanki.<br /><em>Bawić mu się zachciało, cholera jedna...</em><br />Chłopak stał przez chwilę w bezruchu, z lekko wymuszonym uśmiechem, szukając w głowie pomysłu na wygłupienie się. Wreszcie rozłożył szeroko ręce i zaczął poruszać nimi, udając fale.<br /><em>Tia....</em>]]></description>
<pubDate>Sobota 15 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>Sobota 15 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.shintarou.pun.pl/viewtopic.php?pid=939#p939</link>
<guid isPermaLink="false">939@http://www.shintarou.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[- <strong>Taaak! </strong>- duszek oderwał się od ziemi jak oparzony. - <strong>Juuuu huuuu! Zgadłeś! Twoja kolej. </strong><br />Podleciał do niego, by dać zachęcające uderzenie z bara. W ostatniej chwili się zatrzymał i wycofał. Z rękoma wyciągniętymi przed sobą, powiedział:<br />-<strong> Przepraszam, zagalopowałem się troszkę. Tak ciut ciut.</strong>]]></description>
<pubDate>Wtorek 23 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Wtorek 23 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.shintarou.pun.pl/viewtopic.php?pid=938#p938</link>
<guid isPermaLink="false">938@http://www.shintarou.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Przez krótką chwilę Yasuhiro był zbyt zajęty marzeniem, by duszek się zamknął, by go słuchać, co sprawiło, że nagła cisza go zdezorientowała. Zajęło mu moment zrozumienie, że bezruch ich elektrycznego &quot;przyjaciela&quot; był spowodowany rozpoczęciem przez niego zabawy. Obserwował go przez chwilkę.<br />- Drzewo? - zapytał zanim zdążył się powstrzymać.<br /><em>Debilu! Udawaj, że nie masz pojęcia co pokazuje to nie będziesz musiał nic robić!</em>]]></description>
<pubDate>Czwartek 18 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Czwartek 18 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.shintarou.pun.pl/viewtopic.php?pid=937#p937</link>
<guid isPermaLink="false">937@http://www.shintarou.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[-<strong> O, tak, tak jasne!</strong> - odpowiedział natychmiastowo, trochę głośniej niż zazwyczaj. Raz jeszcze zrobił szybkich parę okrążeń, by dać upust energii, przy czym często się zatrzymywał, by powiedzieć na głos parę słów. - <strong>Tylko jakby to zrobić... </strong><br />-<strong> Bo wiecie, tu chyba trzeba ustalić jakieś zasady, no nie?</strong> - Nie oczekiwał odpowiedzi. <br />- <strong>Bo ja jestem stąd, a wy stamtąd.</strong><br />-<strong> Więc pewnie znacie inne rzeczy niż ja...</strong><br />- <strong>Skąd pewność, że znamy te same rzeczy?</strong><br />-<strong> A jakby tak użyć kategorii, że tylko te rzeczy, które wszyscy znamy?</strong> - Z zawrotną prędkością zrobił jeszcze kilkanaście kółek, po czym się zatrzymał. <br />- <strong>Już wiem! </strong>- wykrzyczał uradowany. - <strong>Czyli ja zaczynam. No okay.</strong><br />Zatrzymał się w powietrzu, ręce przyłożył do tułowia. Wyprostował się i czekał. Po paru sekundach spojrzał oczyma w dół i nie zmieniając pozycji poszybował w dół, by dotknąć ziemi. Chwilę później też włosy mu się najeżyły a iskry z nich sunęły ku górze. Zamknął oczy. <br />Nora niezbyt ochoczo odwróciła się do niego i przypatrywała, starając się odgadnąć, co pokazuje.]]></description>
<pubDate>Âroda 17 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 17 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.shintarou.pun.pl/viewtopic.php?pid=936#p936</link>
<guid isPermaLink="false">936@http://www.shintarou.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Chłopak był trochę zdenerwowany, nie wiedział co zrobić w sytuacji jeden na jeden z dziewczyną. Wziął głęboki wdech, żeby się uspokoić. -Gniewasz się za wczoraj? - Trzeba było w końcu przerwać to pasmo ciszy jaką mieli za sobą. Chociaż, każda próba kończyła się szybko, demon miał nadzieję, że nawet jeżeli dostanie ochrzan przerwie tą niezręczność między nimi.]]></description>
<pubDate>Wtorek 16 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Wtorek 16 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.shintarou.pun.pl/viewtopic.php?pid=935#p935</link>
<guid isPermaLink="false">935@http://www.shintarou.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Yasuhiro kiwnął głową.<br />- Brzmi dobrze. - powiedział - Możesz nawet zacząć, bo najwyraźniej lubisz się ruszać. -<br />Chwilę później chłopak usiadł tak wygodnie jak tylko się dało i utkwił wzrok w duszku.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 15 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 15 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.shintarou.pun.pl/viewtopic.php?pid=934#p934</link>
<guid isPermaLink="false">934@http://www.shintarou.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[- Wydaje mi się że jeszcze z 20 minut - odpowiedziała zapytana nagle przez Kentę elfka. Przerwało to tym samym martwą ciszę trwającą od początku wyprawy. Po chwili dotarli do miejsca gdzie nie było już nawet śladu po ścieżce, a wokół zaczęły pojawiać się coraz to dziwniejsze rośliny. Podziwianie tutejszej przyrody nie wydawało się być ich priorytetem więc Yumiko jedynie się rozglądając bez słowa prowadziła dalej za sobą demona.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 15 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 15 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.shintarou.pun.pl/viewtopic.php?pid=933#p933</link>
<guid isPermaLink="false">933@http://www.shintarou.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Duszek go słuchał, słuchał i dalej zastanawiał się, poruszając się przy tym w każdą stronę. Nie mógł usiedzieć na miejscu. Co chwilę mówił do siebie kwestie typu<em> a gdyby tak</em>, <em>a może by...</em> i tym podobnym, jednak jak widać nie mógł nic wymyślić, mimo iż bardzo się starał. <br />Nora zrezygnowanie patrzyła na ziemię. Rękę miała na biodrze i na zmianę wdychała i wydychała powietrze. Była już w miarę uspokojona, ale starała się uspokoić jeszcze bardziej, niż zaproponowała. <br />- Kalambury - pojedyncze słowo, które powiedziała. Duszek podfrunął tuż przed jej twarz. <br />- <strong>Przepraszam, możesz powtórzyć?</strong><br />Przymknęła oczy i wzięła oddech. Bliskość stwora sprawiała, że znów stawała się nerwowa. <br />- Kalambury - wyrzuciła to z siebie raz jeszcze. Nie patrzyła na stwora. Chwilę to zajęło, nim wytłumaczyła. Była szansa, że stwór nie zna tej gry. - Pokazujesz coś bez gadania, a inni mają to zgadnąć. <br />- <strong>Łoo... brzmi fajnie</strong> - Stworek minął Norę, by mieć widok na Yasuhiro. Patrzył na niego, jakby licząc na pozwolenie.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 15 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 15 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.shintarou.pun.pl/viewtopic.php?pid=932#p932</link>
<guid isPermaLink="false">932@http://www.shintarou.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Yasuhiro podrapał się po głowie.<br /><em>Poważnie?</em><br />Chłopak zaczął zastanawiać się nad <span class="bbs">najlepszym sposobem na zamordowanie duszka</span> jakąś zabawą.<br /><em>W łapki to ja z tobą bez dobrego uziemienia nie zagram.</em><br />- Z zabawą w ganianego wiązałyby się problemy związane z tym, że poraziłbyś nas prądem. - powiedział Yasuhiro - Dlatego nie obraziłbym się gdybyś wymyślił coś, co nie będzie wymagało fizycznego kontaktu. Jak będzie dobre to mogę nawet się ruszyć. -<br /><em>Tylko sobie pójdź. Poza tym już trochę tu siedzimy, więc na upartego można powiedzieć, że odpocząłem. <span class="bbs">NIE</span></em>]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 15 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 15 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.shintarou.pun.pl/viewtopic.php?pid=931#p931</link>
<guid isPermaLink="false">931@http://www.shintarou.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Nora była zdziwiona tak opanowaną, wręcz znudzoną postawą kolegi. Czy po jego reakcji może wnioskować, że rzeczywiście nic im nie grozi i to tylko niewinny, elektryczny duch, który ich zamknął w elektrycznej klatce? No chyba, że to ona ich zamknęła, w końcu nie raz już miała problemy z prądem, jednak rzadko udawało jej się tworzyć przypadkiem coś tak przemyślanego i ogarniętego. W sumie to nigdy jej się coś takiego nie zdarzało. <br />Duszek uradował się na to pytanie. Wręcz skakał ze szczęścia w powietrzu, po czym zrobił szybko dwa okrążenia wewnątrz klatki. <br />-<strong> A więc...</strong> - zaczął, jednak przerwać, by się zastanowić. - <strong>Um... omm... No tak w sumie to... rzadko mam z kim się bawić i znam tylko zabawę w ganianego... </strong><br />Posmutniał, jednak wciąż był mocno skoncentrowany, by coś wymyślić. Czy naprawdę są zabawy, nie wymagające ruchu?]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 15 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 15 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.shintarou.pun.pl/viewtopic.php?pid=930#p930</link>
<guid isPermaLink="false">930@http://www.shintarou.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Yasuhiro nie otrzymał reakcji od koleżanki, a duszek wyraźnie odmówił sensu jego pomysłowi, więc chłopak nie miał wyboru i dla dobra ogółu musiał coś zrobić.<br />- No dobra... - westchnął - W co chcesz się bawić? Dodam, że preferował bym zabawy, które nie wymagają zmiany aktualnego miejsca pobytu. -<br /><em>Innymi słowy nie chce mi się wstawać.</em>]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 15 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 15 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.shintarou.pun.pl/viewtopic.php?pid=929#p929</link>
<guid isPermaLink="false">929@http://www.shintarou.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Gdyby Nora nie była przerażona, to właśnie chciała by Yasuhiro zabić. Nie miała siły skomentować, tylko tworzyła kolejne zmarszczki na twarzy. <br />- <strong>Kenta to ten co chce mi zniszczyć las</strong>? - spytał nieurażony duszek. Po chwili przerwy mlasnął. - <strong>Nieee... nie lubię gościa.</strong>]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 15 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 15 SierpieĹ</comments>
</item>
</channel>
</rss>
